Bitcoin marnuje masę energii elektrycznej


Jednym z często przywoływanych argumentów negujących Bitcoin jest zarzut marnowania energii w procesie kopania (weryfikowania transakcji). Najczęściej powtarzają to niedoinformowani dziennikarze, inwestorzy czy lobbyści pracujący dla świata finansów. Czy naprawdę tak jest?

Energia = Bezpieczeństwo

Kopanie bitcoinów nie jest marnowaniem energii ponieważ zapewnia bezpieczeństwo w otwartej sieci gdzie każdy może wykonywać te same czynności jakie obsługuje obecny system bankowy, a nawet dużo więcej. Bitcoin zamienia energię w bezpieczeństwo, a banki w porównaniu do niego są dużo mniej efektywne.

Nie ma większego sensu również porównywać technologii jaką niesie za sobą Bitcoin z bankami ponieważ mamy między innymi możliwość rzeczywistej weryfikacji każdej transakcji oraz zweryfikować ilość monet w obiegu gdzie w banku wszystkie te operacje odbywają się za zamkniętymi drzwiami, a jedynym zapewnieniem że zostały one wykonane prawidłowo jest słowo prezesa takiej instytucji.


Żeby jednak ostatecznie oddalić zarzut marnowania energii przez tę sieć porównajmy aspekt zużycia energii Bitcoina z energią wykorzystywaną do utrzymywania obecnych systemów bankowych.

Sieć Bitcoin zużywa średnio (0.55 w/GHs x 449 PH/s =) 246 MW przy założeniu, że przeciętna koparka pobiera mniej więcej 0.55w/GHs. Jest to zawyżona wartość ponieważ rozwiązania nowej generacji opracowane przez takie firmy jak Knc, 21Inc czy Bitfury potrzebują około 0.06-0.16 w/GHs. Wraz z rozwojem technologii wartość ta będzie jeszcze spadała przy zwiększaniu się mocy obliczeniowej.

*PH- moc całej sieci. dane z bitcoinwisdom.com
Dzięki tym 246MW cały świat ma dostęp do zdecentralizowanej sieci która obsługuje transakcje możliwe do zweryfikowania i daje absolutną wiarygodność danych bez konieczności polegania na bankach czy prawnikach. Jest to niespotykane wcześniej rozwiązanie, a bitcoin jako waluta jest dopiero pierwszą aplikacją tej sieci. Już teraz trwają zaawansowane prace nad tak zwanymi smart contracts które można wykorzystać między innymi do rejestracji nazw, umów, transparentnych rządów, automatycznych wypłat za dzielenie się plikami, audytom. Możliwości są niema nieograniczone i technologia ta ma duże szanse na zmianę praktycznie każdej dziedziny naszego życia w której wykorzystywane są informacje.
Porównajmy zatem konsumpcję energii elektrycznej tylko przez biura instytucji bankowych z pominięciem energii używanej do utrzymywania baz danych, drukowania rachunków oraz wszelkich aktywów oraz spraw logistycznych.
data
Jako przykład posłuży tylko jeden budynek którego właścicielem jest Bank of America znajdujący się w Nowym Yorku. Ten wieżowiec został ostatnio okrzyknięty jednym z najbardziej przyjaznych środowisku budynków obsługujących sektor finansowy ( źródło ), a mimo to zużywa więcej energii na metr kwadratowy niż 80 letni Empire State Building
Budynek ten posiada nawet własną elektrownię, aby zmniejszyć koszty związane z dostarczaniem energii. Elektrownia ta generuje około 4.8MW co starcza jedynie na 65% (8MW w całości) energii potrzebnej do utrzymania całego obiektu bez podłączonych urządzeń potrzebnych do pracy w nim.

 

Biura Bank Of America’s potrzebują ponad 363+ MW


W tym budynku pracuje około 3,500 osób. Cała instytucja Bank of America zatrudnia ponad 159000 ludzi na całym świecie. Jeśli zbierzemy razem wszystkie te liczby możemy stworzyć równanie które da przybliżony pogląd na zapotrzebowanie tej instytucji w prąd.
( (8MW / 3,500 pracowników) x 159,000 =) 363 MW.
Czyli średnio 0.00228571428571 MW na osobę.

Bank of America nie jest jednak liderem jeśli chodzi o ilość pracowników w sektorze finansowym. Wells Fargo zatrudnia 227000 osób, JP Morgan 188000, a Citibank 176000, a są to tylko te największe.
Posługując się danymi użytymi wcześniej tylko te 4 banki zużywają dodatkowo co najmniej 1714MW
Pragnę przypomnieć, że wciąż mówimy o tylko 4 biurach amerykańskich banków. Jeśli trzymając się tych wartości dodamy kolejnych 16 banków z listy największych amerykańskich instytucji finansowych dochodzi kolejne 914MW.

 

 

Więc tylko biura 20 największych amerykańskich banków potrzebują 2628MW. 

Jednak nie możemy patrzeć tylko na banki jeśli porównujemy Bitcoina do całego sektora finansowego. WesternUnion, Visa, MasterCard, Giełdy papierów wartościowych, wszystkie te instytucje potrzebują ogromnej infrastruktury.
Bitcoin działa 24/7 i pozwala przesyłać wartości każdemu za pośrednictwem telefonu komórkowego. Pozwala on również na dołączenie ponad 7 miliardom osób, które nie mają obecnie dostępu do usług bankowych do globalnego rynku. Nie potrzeba budować do tego żadnej infrastruktury ponieważ wystarczy do tego prosty telefon oraz internet które to są coraz bardziej popularne i powszechne.

Więc jeśli zestawimy wszystkie plusy oraz minusy bitcoin pozostawia obecne rozwiązania bankowe daleko w tyle, a zarzut marnowania energii jest irracjonalny.

Jeśli jednak kogoś by to nie przekonało, zawsze można wykorzystać koparki do ogrzania swoich domostw ponieważ nadchodzi zima więc wszelakiej maści farelki będą coraz częściej używane.

 

About The Author

if you are the smartest person in the room you are in the wrong room. Blockchain skaluje zaufanie, zróbmy z tym coś fajnego.

Related posts

3 Comments

  1. Pieselfan

    Nie lubię tego rodzaju wyliczeń, bo w zależności od tego, co się chce udowodnić, dobierane są dane. Porównywanie zużycia prądu samych koparek z kosztem utrzymania biurowca banku jest całkowicie bez sensu. Bitcoin to również ludzie pracujący w biurowcach, a jeszcze więcej startupów pracujących gdzieś w szopach, których zużycia prądu nikt nawet nie uwzględni 😉

    Reply
    1. Jakub Rusinowski

      Zgodzę się, ale pokazuje to jak nieefektywne są obecne rozwiązania. W materiale przytaczane są dane o biurowcach bez wypłat dla pracowników, kosztu druku wszelkich aktywów, kwestii logistycznych czy wysyłania rachunków. Bitcoin jest dużo tańszy w utrzymaniu, a artykuł miał za zadanie ostatecznie odeprzeć zarzuty o bezzasadności zużywania tak dużej energii przez sieć.

      Reply
  2. User

    Byłoby dużo lepiej, gdyby dało się efektywnie wykorzystywać ciepło produkowane przez koparki i inne procesory. Niestety, tego typu układy muszą być utrzymywane w odpowiednio niskiej temperaturze, przez co nie można ich wykorzystywać np. do zamiany wody w parę, wytwarzania energii w ogniwach Peltiera czy napędzania absorpcyjnych pomp ciepła. Zamiast tego trzeba zużywać dodatkową energię na chłodzenie przy pomocy wentylatorów, ogniw Peltiera (które mogą działać w dwie strony), wymuszonego obiegu cieczy chłodzącej itp. Ale czytałem kiedyś o chipach przystosowanych do pracy w wysokich temperaturach (np. w silnikach odrzutowców) – być może w przyszłości pozwolą one na odzyskanie części energii zużywanej na wykonywanie obliczeń.

    Reply

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *