Czy AML & KYC są konieczne dla kryptowalut?


Już od jakiegoś czasu trwa zagorzała dyskusja na temat tego czy są potrzebne regulacje z zakresu Anti-Money Laundering (AML) oraz Know Your Customer (KYC) w ekosystemie walut kryptograficznych. Osobiście uważam, że jest to konieczne aby zacząć mówić o ekspansji globalnej ponieważ bez tego typu regulacji nie unikniemy oszustw, piramid finansowych i bardzo utrudnione (jeśli nie niemożliwe) będzie odzyskanie skradzionych środków.
[clear]

Piramidy finansowe były na długo przed Bitcoinem

[clear] Chciwość jest integralną częścią człowieka i niektóre osoby zawładnia do tego stopnia, że muszą ją zaspokoić ciężko zarobionymi aktywami innych osób. Nie zawsze w sposób legalny. Schematy ponziego oraz inne oszustwa finansowe były obecne już na długo przed pojawieniem się kryptowalut. Schemat ponziego nazywa się tak na cześć jego pomysłodawcy, Charles Ponziego który stworzył spektakularne oszustwo finansowe oszukując ludzi na miliony dolarów oferując im wysokie zwroty z inwestycji w International Reply Coupons czyli swego rodzaju loterię.
[clear]

fot. http://www.charlesponzi.com
fot. http://www.charlesponzi.com

 

[clear] Takie schematy obecnie są napędzane walutami FIAT, papierami wartościowymi i innymi rozpoznawalnymi instrumentami finansowymi które mają własne, indywidualne regulacje AML oraz KYC. To samo dzieje się w sektorze walut kryptograficznych. Jeśli jednak porównamy skalę takich oszustw z wielkością inwestycji dokonywanych w cały ekosystem zobaczymy, że jak narazie jest to stosunkowo mała kwota. Wszystko jednak wskazuje, że to sie może zmienić.

[clear] Regulacje AML oraz KYC oferują akceptowalny poziom ochrony użytkowników, nakładając równocześnie dużą , praktycznie całkowitą kontrolę dla rządów oraz instytucji bankowych w decydowaniu kto może, a kto nie może korzystać z serwisów finansowych. Również w sferze podatkowej AML oraz KYC skutecznie utrudnią ludziom życie jeśli sami chcą decydować co zrobić ze swoimi pieniędzmi.
[clear] Myślę, że dobrym rozwiązaniem było by wypracowanie konsensusu na kształt Procesu Kimberley [KPCS (Kimberley Process Certification Scheme)]. Jest to proces certyfikacji wprowadzony przez Organizację Narodów Zjednoczonych, uszyty specjalnie pod wymiar rynku diamentów. Dzięki temu porozumieniu „źli goście” nie mogą sprzedać diamentów niewiadomego pochodzenia „Dobrym gościom”. Celem rezolucji było przerwanie związku pomiędzy nielegalnymi transakcjami surowcem diamentowym a konfliktami zbrojnymi.
Funkcjonuje ona w obecnej formie od 2003 roku i zdaje się spełniać swoje zadanie bardzo dobrze.
[clear] Obecnie możemy zobaczyć globalny trend jeśli chodzi o regulacje w przestrzeni kryptowalut. Za jednego z pionierów można uznać BitLicense z Nowego Jorku. Jest to licencja dla firm chcących operować i rozliczać się w bitocoinach. Z założenia chciano zabezpieczyć klientów przed możliwymi stratami w skutek oszustw i kradzieży, ale skończyło się na tym że większość firm po prostu przeniosła swoje biura poza jurysdykcje tej licencji.
[clear] Kilka dni temu Chińskie giełdy zamroziły na okres jednego miesiąca wypłaty w Bitcoin oraz Litecoin z powodu konieczności dostosowania się polityki tych giełd do nowych wytycznych z zakresu AML oraz KYC opracowanych przez rząd.
Unia europejska już od dawna pracuje nad odpowiednimi przepisami do walki z praniem pieniędzy oraz bardziej efektywnym ściąganiem podatków jeśli chodzi o kryptowaluty.
[clear] Instytucje finansowe oraz rządy nie dysponują obecnie nawet narzędziami do analizy blockchain, aby móc w miarę efektywnie śledzić potencjalnie „skażone” tokeny. Jeszcze do niedawna większa część społeczności uważała, że bitcoin jest całkowicie anonimowy. Jest to błędne myślenie ponieważ przy pomocy odpowiednich systemów można analizować blockchain, a co za tym idzie wszystkie transakcje jakie kiedykolwiek były wykonane dużo bardziej dokładnie niż to jest możliwe w obecnym systemie bankowym.
Przodującą z firm rozwijających to zagadnienie jest rodzimy startup COINFIRM, który ostatnimi czasy otrzymał ponad 3 miliony euro na rozwój swojej technologii. Opracowali oni autorski algorytm mogący być zaimplementowany do praktycznie każdego blockchaina i za jego pomocą wyśledzić całą drogę danego tokena. Podobnie jak ma to miejsce ze znaczonymi banknotami podczas dawania okupu. Każdy z tych banknotów jest oznaczony niewidzialnym na pierwszy rzut oka sposobem, jednak później można  w łatwy sposób zweryfikować czy dany banknot jest rzeczywiście z danego pakietu.
W przypadku kryptowalut jest to jeszcze bardziej efektywne, ponieważ możemy uzyskać dane o wszystkich pośrednich miejscach w którym dany token był łącznie z godziną, adresem i ilością przechowywanych aktywów.
[clear] Więc jakie będą bezpośrednie konsekwencje dla Bitoina?
[clear] Kiedy już zostaną wypracowane w miarę satysfakcjonujące przepisy, każda firma oraz serwis działający na polu walut kryptograficznych będzie musiał się do nich dostosować. Giełdy, portfele oraz kantory będą musiały na własną rękę (lub z pomocą firm trzecich) budować bazę swoich użytkowników i dość szczegółowo ich weryfikować. Do takich baz danych urzędy skarbowe danego kraju będą miały swobodny dostęp, więc ukrycie ewentualnych przychodów z handlu kryptowalutami przed opodatkowaniem będzie bardzo utrudnione.
Prawdopodobnie zostaną też wprowadzone dzienne limity wypłat z takich serwisów co może mieć wpływ na wolumen transakcyjny na giełdach. Zwiększy to znacznie koszty utrzymania takich serwisów, które to trzeba będzie przerzucić na użytkowników. Nie wykluczonym jest więc zwiększenie fee za korzystanie z danego serwisu.
Znacznie utrudni to również wejście na rynek nowych firm, ponieważ będą one na samym początku musiały spełnić wyśrubowane standardy bezpieczeństwa.
Nie jest to niczym niewiarygodnym dla każdej innej waluty lub aktywa, jednak w pierwszych latach wprowadzania takich standardów może okazać się nieco szokujące dla użytkowników Bitcoina.

[clear] Jeśli zobaczymy na Bitcoina z szerszej perspektywy, łatwo możne dostrzec jego niesamowity potencjał. Waluty cyfrowe przyczynią się do wolności ekonomicznej, gdzie ludzie niezależnie od swojego statusu społecznego czy materialnego mają równy dostęp do instrumentu finansowego oraz serwisów z nim połączonych.
Jeśli jednak ma to działać sprawnie oraz zdobyć zaufanie ograniczenia takie są konieczne. Myślenie, że Bitcoin da nieograniczoną wolność i niezależność jest zbyt utopijne i życie weryfikuje nawet najbardziej zagorzałych, niepoprawnych libertarian gdy na przykład stracą swoje monety na giełdzie i dziwią się, że rząd nie jest im w stanie pomóc odzyskać swoich środków. Jeśli decydujemy się na daną opcję musimy ją brać ze wszystkimi jej konsekwencjami, jednak najzdrowszy jest kompromis czy nawet gra o sumie zerowej.

 

 

Previous CISCO na czele nowego blockchainowego konsorcjum
Next Fundusze skupują roszczenia wobec Mt.Gox

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *